Jerzy Haszczyński: Jedna ofiara nie wystarczy. Kto kolejny?

Jeżeli USA, jako lider NATO, ulegną ultimatum w sprawie Ukrainy, usłyszą następne. One będą dotyczyć państw członkowskich sojuszu. To logika wschodniego imperium, które krok po kroku niszczy obecny porządek światowy.

Ważą się losy naszego bezpieczeństwa. Czyli przyszłości Polski i całego regionu. Nie ma w tym przesady, choć chyba każdy by chciał, aby była. Waży się bowiem to, czy to Kreml będzie decydował o tym, co może, a czego nie może Zachód.

Pozornie chodzi o Ukrainę. W rzeczywistości o zezwolenie możnych Zachodu na odrodzenie moskiewskiego imperium, które granice i strefy wpływów określi sobie samo. Nie tylko na terenach, które Kreml postrzega jako elementy ruskiego miru, wschodniosłowiańskiej cywilizacji pod swoim przewodnictwem.

Władimir Putin postawił ultimatum: nie rozpocznę inwazji na Ukrainę, jeżeli dostanę gwarancje, że Ukraina nigdy nie znajdzie się w NATO. On wie, że w dającej się przewidzieć przyszłości, czyli dłużej, niż on będzie rządził, Ukraina nie ma szans na członkostwo, choć sojusz obiecał jej to w 2008 r.

Wie też, że NATO podejmuje decyzje jednogłośnie, a niechętnych do dalszego rozszerzenia na wschód jest co najmniej kilka państw członkowskich. Nie dotyczy to zresztą tylko rozszerzenia NATO, ale też Unii Europejskiej, w której również obowiązuje zasada jednomyślności.

Nie chodzi mu tylko o utrzymanie Ukrainy poza najważniejszymi zachodnimi instytucjami. To, mimo słów otuchy, które Kijów słyszy z niektórych stolic, Putin ma. Chodzi przede wszystkim o podważenie wiary w NATO. Pokazanie, że to nie sojusz decyduje, lecz tylko rzuca obietnice na wiatr. Jeżeli USA, jako lider NATO, ulegną ultimatum w sprawie Ukrainy, usłyszą następne. One będą dotyczyć państw członkowskich sojuszu. Nawet już dotyczą, bo Kreml żąda wstrzymania wzmacniania wschodniej flanki NATO.

Potem zachce decydować o tym, jakim żołnierzom wolno stacjonować w państwach bałtyckich czy w Polsce. Może się upomni o to, by obwód kaliningradzki nie musiał już się czuć taki odizolowany od reszty Rosji.

A później jeszcze o coś. Ten proces jest nie do powstrzymania. To logika wschodniego imperium, które krok po kroku niszczy obecny porządek światowy.

Zagrożenie do Polski nie przyjdzie jutro, nawet pojutrze. Ale będziemy żyli w jego cieniu przez lata, studiując mapy i książki historyczne.

Check Also

Who are Iran’s top trading partners US would need to target to isolate it?

The US wants to isolate Iran from the global economy. Here is who Tehran trades …